Przejdź do treści

Jak przygotować dziecko do samodzielnego powrotu ze szkoły po zmroku

Miastownia Rodzina

Chłopiec z plecakiem idzie szybkim krokiem chodnikiem w mieście, samodzielny powrót dziecka ze szkoły po zmroku

Dziecko jest gotowe do samodzielnego powrotu ze szkoły po zmroku, gdy zna trasę na pamięć, potrafi bezpiecznie przechodzić przez jezdnię bez przypominania, wie, co zrobić, gdy coś pójdzie nie tak, i ma na sobie elementy odblaskowe. Przygotowanie warto zacząć od kilku wspólnych przejść trasy o tej porze dnia, o której dziecko będzie wracać, bo po ciemku ta sama droga wygląda zupełnie inaczej niż we wrześniowe popołudnie. Przepisy pozwalają dziecku powyżej 7 lat samodzielnie poruszać się po drodze, ale o tym, czy jest na to gotowe, decyduje dojrzałość, a nie sama metryka.

Od początku listopada słońce zachodzi w Polsce przed szesnastą, więc wiele dzieci kończy zajęcia pozalekcyjne, treningi czy lekcje w szkole muzycznej, gdy na dworze jest już ciemno. Dobre przygotowanie zmniejsza ryzyko i stres po obu stronach.

Jak ocenić, czy dziecko jest gotowe

Nie ma jednego wieku, od którego każde dziecko poradzi sobie samo. Jedne dziewięciolatki są bardzo uważne, a niektóre dwunastolatki w towarzystwie kolegów zapominają o całym świecie. Zamiast patrzeć tylko na wiek, odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Czy dziecko samo, bez przypominania, zatrzymuje się przed jezdnią i rozgląda?
  • Czy zna swój adres i numer telefonu rodzica na pamięć?
  • Czy potrafi powiedzieć, co zrobi, jeśli autobus nie przyjedzie, droga będzie zamknięta albo zgubi klucze?
  • Czy umie odmówić obcej osobie i nie wsiada do samochodu nikogo spoza ustalonej listy?
  • Czy samo chce wracać, czy robi to tylko dlatego, że inni już tak robią?

Jeśli na któreś z pytań odpowiedź brzmi „nie”, nie trzeba rezygnować. Wystarczy ćwiczyć dłużej albo zacząć od krótszego odcinka, na przykład od przystanku do domu.

Wspólne przejście trasy krok po kroku

Najlepszą metodą jest stopniowe oddawanie odpowiedzialności. Przez pierwszy tydzień lub dwa idźcie razem, potem dziecko prowadzi, a Ty idziesz obok i milczysz, a na koniec idziesz kilka metrów z tyłu.

  1. Wybierz najbezpieczniejszą trasę, nie najkrótszą. Oświetlone ulice, przejścia z sygnalizacją, chodniki zamiast poboczy, omijanie pustych parków, placów budowy i przejść przez parkingi.
  2. Przejdź trasę po zmroku. Zwróć uwagę na miejsca, gdzie jest ciemno, chodnik się kończy albo samochody wyjeżdżają z bram.
  3. Wyznacz punkty bezpieczne. Sklep, apteka, biblioteka czy portiernia, gdzie dziecko może wejść i poprosić o pomoc, jeśli się przestraszy albo poczuje źle.
  4. Ustal, gdzie wolno się zatrzymywać. Na przykład tylko w jednym sklepie po drodze, a nie u kolegi czy na boisku.
  5. Przećwicz trudne miejsca. Przejście bez świateł, wysiadanie z autobusu, przejście obok przystanku, na którym stoi grupa starszej młodzieży.

Jeśli dziecko wraca komunikacją miejską, przejedźcie trasę razem kilka razy. Warto też sprawdzić, jak kursuje autobus w późniejszych godzinach i co zrobić, gdy wypadnie kurs. Przy objazdach i remontach pomoże tekst o tym, jak korzystać z komunikacji zastępczej.

Widoczność na drodze: odblaski i ubranie

Kierowca widzi pieszego w ciemnym ubraniu dopiero z odległości kilkudziesięciu metrów, a pieszego z elementami odblaskowymi z wielokrotnie większej. Dziecko jest niższe niż dorosły, więc łatwiej je przeoczyć między zaparkowanymi samochodami.

ElementGdzie umieścićDlaczego
opaska odblaskowana prawym ręku lub nodze, od strony jezdniruch ręki i nogi przyciąga wzrok kierowcy
zawieszki odblaskoweprzy plecaku i kurtce, na wysokości bioderwidoczne w światłach mijania
kamizelka odblaskowana kurtkę przy drodze bez chodnikanajwiększa powierzchnia odbijająca światło
plecak z elementami odblaskowymina plecachwidoczność od tyłu

Przepisy wymagają, żeby dziecko do 15 lat idące po zmierzchu poza obszarem zabudowanym miało elementy odblaskowe. W mieście nie są obowiązkowe, ale ich noszenie to po prostu rozsądek. Zwróć też uwagę na kaptur, który ogranicza widoczność na boki, i na słuchawki. Zasada „bez słuchawek na przejściu” powinna być tak samo oczywista jak patrzenie w lewo i w prawo.

Telefon, umowy i plan awaryjny

Telefon daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie zastępuje ustaleń. Kilka zasad, które warto omówić z dzieckiem i zapisać na kartce przyklejonej w zeszycie:

  • dziecko wysyła krótką wiadomość, gdy wychodzi ze szkoły, i drugą, gdy jest w domu;
  • na trasie nie korzysta z telefonu, a jeśli musi odebrać, zatrzymuje się w bezpiecznym miejscu, z dala od krawędzi jezdni;
  • zna dwie dorosłe osoby, do których może zadzwonić, gdy rodzic nie odbiera;
  • wie, że w sytuacji zagrożenia dzwoni na numer alarmowy 112 i podaje, gdzie jest;
  • ma przy sobie kartkę z adresem i numerami telefonów na wypadek rozładowanego telefonu.

Lokalizacja w telefonie może być pomocna, ale porozmawiaj o niej otwarcie, żeby dziecko nie czuło się śledzone. Dla wielu rodzin dobrym rozwiązaniem jest udostępnianie lokalizacji tylko na czas powrotu. Omówcie też sytuacje nietypowe: co zrobić, gdy ktoś obcy zaczepia, gdy ktoś proponuje podwiezienie, gdy dziecko zobaczy wypadek albo ktoś będzie potrzebował pomocy. Podstawy udzielania pomocy dziecko może poznać na rodzinnych warsztatach pierwszej pomocy.

Pierwsze tygodnie samodzielności

Gdy dziecko zacznie wracać samo, przez pierwsze tygodnie warto codziennie zapytać, jak minęła droga. Nie chodzi o przesłuchanie, tylko o okazję, żeby dziecko powiedziało o czymś, co je zaniepokoiło. Jeśli coś się powtarza, na przykład grupa starszych osób zaczepiająca na przystanku, wróćcie do wspólnych przejść albo zmieńcie trasę.

Zimą sytuację utrudnia śnieg i lód. Przy oblodzonych chodnikach i zamieciach warto mieć plan B: odbiór przez rodzica, sąsiada lub rodzica kolegi. Samodzielność dziecka to proces, a nie jednorazowa decyzja, i nic złego się nie stanie, jeśli przy trudnych warunkach na kilka dni wrócicie do wspólnych powrotów.

Przeczytaj także